Brakuje mi juz tematow na ktore moglbym pisac a nie chce by moj real zdominowal bloga. Nigdy nie chcialem tu pisac o realu, o mojej rzeczywistosci. Najwyzej jakies echa odbijaly sie w pojedynczych wpisach. Przewijaly sie tu uczucia, odczucia, nadzieje, obawy, strach… i wciaz to samo pisane na setki sposobow. A chodzi przeciez jedynie by przekazac odrobine mysli komus tam, najczesciej nie znanemu, przekazac okruchy siebie, rozdac je. Ale czy to uczyni mnie szczesliwszym. A moze zaczac stosowac bloga jako swoisty zawor bezpieczenstwa… Wyrzucac tu to, czego juz nie moge zniesc, co natarczywie sie przypomina i krazy po umysle…
Moze macie jakis pomysl?
Pisz to co czujesz ale nie wszystko ja tez nie pisze wszystkiego w swoim blogu ale pisze tylko to co chce nie zwierzam sie do konca.Ale mozesz pisac to co cie boli moze ci ujrzy
pisz o czymkolwiek, o czymś co Cię zachwyciło, o czymś, czego nienawidzisz, komentuj świat… nie wiem… można dużo
pozdrowienia
🙂
pisz barcie pisz po to jest ten blog
opowiedz… jeszcze raz