Pisać…nie pisać…trywialne. Mówić…nie mówić…banalne. Cóż więc robić…Czy nie moge po prostu…poszybowac.. na skrzydlach fantazji, marzen jak dawniej. I skoczyć.. w otchłań mojego ja…Marzenia były wtedy…a teraz…rzeczywistość przyszla pod moje drzwi i puka…
6 komentarzy
Skomentuj LukeSky Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Moze lepiej nie otwierac..? a jesli czeka..tylko kostucha z ostatnim zyczeniem?
Nie otwieraj!!!!!
mozesz wcale tego nie poczuc mozesz nawet nie wiedziec czy to szansa..otworz moze ktos tam na ciebie czeka..
Jestem rakiem..boje sie wszystkiego..czego nie jestem pewien i czego nie moge przewidziec..A zycia nie da sie przewidziec..to jego urok i przeklenstwo..bardziej urok..Rzeczywistosci tez..Pieknie jest marzyc..Jeszcze piekniej spelniac marzenia..Ale czy dla rzeczywistosci poswiecic caly swiat? Misterny,staly,szary i tak nieprawdziwy…A czy otworze..Jesli poczuje, ze to jest szansa…tak
otworzysz?…
Trzeba twardo stapac po ziemi…a rzeczywistosc…czyz nie mozna sie z niej wyleczyc?