Joanno przepraszam za swoje słowa…Jestem tylko czlowiekiem i nie wiedziałem, że tak możesz zareagować…Nie wiem co sie stało…i jest mi bardzo glupio i źle, że tak się stało jak sie stało. Czuję się winny, bo wiem, że źle zrobiłem. Wiem, że przeklinam za dużo, wiem, że czasem mowię głupstwa ale proszę nie skreślaj mnie tylko dlatego…. Źycie jest i tak zbyt zakręcone, żeby tracić tak łatwo takich Przyjacioł jak Ty. Może chodziło o moje słowa, może o przeklinanie. To nie jest ważne, bo ważny jest skutek… Którego nie mogłem przewidzieć. Czasami reaguję impulsywnie. Czasami chcę się podzielić z innymi tym co mnie boli lub drażni…ale choć zazwyczaj ubieram to w piękne słowa, to czasami nie potrafię… Bo życie jest życiem, jest jak jest i nie potrzeba wielkich słow by wyrazić to co się czuje. Czasami smieję się z rzeczy, które wcale nie są śmieszne, to jest moja obrona przed życiem. Może to co sie stało spowodował mój śmiech… Ja nie wiem, naprawdę. Traktowałem Cię zawsze, jak Kogoś przy Kim nie muszę grać, to samo z pIO, więc przy Was nie gram, nie staram sie oplatać wszystkiego w slowa, kontrolować to co myśle. Pragnę by moi najbliżsi Przyjaciele nie oceniali mnie za to jak mówie, piszę ale za to co myśle i co robię…Naprawde…
Joanno Przepraszam!
Piotrze!
nie musisz przepraszac bo ja sie nie obrazilam ani Ty mnie nie odraziles chodzilo mi tylko, zreszta wiesz o co….:)
Hmm, te slowa nie sa skierowane do mnie, ale jestesmy Przyjaciolmi i zawsze uwazalam i uwazam nadal, ze jestes szczery i nigdy sie nie zdazylo, abys kiedykolwiek przede mna udawal kogos innego. Wiem, ze przed innymi tego tez nie robisz, wiec nie mozesz obwiniac sie za cos czego nie zrobiles!! Ja zawsze moge na Tobie polegac i wiem, ze zawsze jestes szczery i otwarty…Pozdrawiam serdecznie:))))