Sekunda po sekundzie mija dzien. Kazdy gest, kazde slowo i kazda mysl nosi znamiona czasu minionego i czasu odwiecznego co tykajac sekundnikiem na przegubie ulatwia zycie tylko tym, co wierza w jego, czasu, magiczna moc
Lecz my maluczcy, nie snimy juz jak dawniej, nie lezymy jak dawniej i choc nad nami chmury lecac opowiadaja o skarbach za zlotymi drzwiami to my, malucienkie ludziki , bladzimy na tym wysp z pary oceanie blekitu, jak w ptasi lot zbieramy sie do lotu po bezdrozach naszych malutkich zyc.
Najwazniejszych, bo naszych wlasnych zyc.
zadziwil mnie caloksztalt blogu: brawa za kreatywnosc…
ale jak na mnie, to ta noka troche za… powazna? wielka? doniosla?
Nie wiem gdzie widzisz uzalanie, a nawet jesli, to odrobina nigdy nie zaszkodzila nikomu.Czasami trzeba po prostu wyrzucic z siebie rzsczy, by isc na prozd.a ja np zgadzam sie z wlascicielem tego bloga.
Zajmij się czymś pożytecznym zamiast sie użalać.
Tak nasze zycie…
jak male a zarazem ogromne…
bo nasze
jak wazne
bo nasze…