Czy to ma sens?
Zapytasz: „co”
Wszystko…
A jesli ma to powiedz mi o tym.
Czy czekanie na cud ma sens, czy cokolwiek w moim zyciu mialo kiedykolwiek sens, czy w ogole to ma sens…
????????????????
Po co trwac jesli juz dawno przestalo sie wierzyc, ze to trwanie cokolwiek da oprocz odwleczenia i tak nieuchronnych chwil.. lub jednej…
tej ostatniej.
Udowodniliscie mi, niektorzy z Was, tych co jestescie i tych co odeszli juz z wirtualnego swiata, ze dla mnie jesli juz jest miejsce w realu, to i tak zawsze na straconej pozycji. Slowa jakie slyszalem zawsze przeczyly temu co stawalo sie pozniej a ja…bylem naiwny naiwnoscia malego dziecka, zawsze trzymajac sie kurczowo ostatnich zludzen.
Kiedys gdzies w srodku nie wierzylem, ze tak jest. Mowilem: przegralem zycie… ale myslalem: moze jest jeszcze iskierka nadziei… ze moze cos, gdzies kiedys… ze moze zdarzy sie cud…
Ale cuda sie nie zdarzaja…
Sa zasady, priorytety, jest zycie z waznymi dla wiekszosci sprawami-tak roznymi-tak zabijajacymi moje „ja”,zycie… biegnace jakimis zawsze innymi torami od mojego szlaku… jest czolganie sie bez dumy i wiary w cokolwiek…
Bo tym to jest…
Czolganiem sie z zalepionymi oczami nie wiadomo gdzie, nie wiadomo po co.
Mam dosc. Chcialbym to czasami tak GLOSNO w y k r z y c z e c, ale zamiast tego wole sie usmiechnac i burknac…:Bywa, No coz, No i pozytywnie, Masz slusznosc, Sie przejmujesz… i wiele innych sztandarowych w realu dla mnie hasel…
Ale mam dosc… szeptam… dosc…
Nie wiem dlaczego, nie wiem co sie stalo, nie pytaj co sie dzieje, bo ja nie wiem. Bo im wiecej swiatla za oknem tym mniej swiatla we mnie…
I nie wiem dlaczego akurat teraz siedzac samotnie w kafejce internetowej pisze o tym. Moze dlatego, ze w realu nie chce nikogo martwic. Ale jakie mam prawo zeby martwic tych ktorzy tu przychodza. Nie wiem…
Kaju masz racje. Mandi Ty tez…
Dalam Ci juz jeden rzeczywisty przyklad tego, ze wcale tak byc nie musi. Chesz kolejnych…? Heh.
ale wiesz pomimo tego wszystkiego jeszcze trwasz wiesz dlaczego prawda? bo gdzies tam w srodku jeszcze wciaz masz nadzieje choc nie chcesz tego przyznac… masz nadzieje na to lepsze jutro … przeciez masz cel prawda? chcesz wrocic tam gdzie bylo inne dla ciebie zycie ja wiem ze chcesz tego bardziej niz czegokolwiek innego… a slowa zawsze pozostana slowami choc dla ciebie slowa zawsze tak duzo znacza … nie masz dosc pamietaj nie mozna sie poddawac zawsze sam to powtarzasz wiec dlaczego wszystkim udowadniasz ze nie wierzysz we wlasne slowa… jaki jest sens wmawiania komukolwiek tego w co sam nie wierzysz?… nie rob tego bo tylu ludzi zwatpi w twoje zapewnienia…