W Prawdzie ukryte nowe znaczenie słowa życie. Czekając wciąż na wybór losu, przeznaczenia sam nie wiem już w co wierzyć. Wiem tylko, że to nie los, nie przeznaczenie, nie ludzie i nie świat są odpowiedzialne za stan w jakim jestem. Klatka w jakiej sam się zamknąłem i która z biegiem lat staje się bardziej dotkliwa i mocniejsza powoli zaciska się odbierając oddech życia. Życie zamienione w pogoń za złudzeniami i zatapianiem się w marzeniach już dawno temu przemienło się w wegetację, w wieczne oczekiwanie… na cud. Ale cud się nie wydarzy. Nie wydarzy się jeśli nie będę wierzył, że jest możliwy.
Jak w końcu zmusić się do zawieszonej na czas nieokreślony decyzji?
Gdy myślę o niej widzę piekło, widzę mgłę niewiadomej i coraz bardziej chybotliwe światełko nadziei.
I dziekuje za to wlasnie… Ze gdzies tam jestes i mimo ze nie wiesz o mnie wszystko jednak chcesz byc i chcesz mi pomagac… I dziekuje za pamiec…
hmm
juz kiedys na ten temat rozmawialismy
pewnie pamietasz, co powiedzialam wtedy
to nie pieklo, tylko jedynie czysciec
ktory pozwoli Ci zyc pelnia zycia
i pamietaj jestem z Toba