W mojej szachownicy juz teraz chcialbym tylko zeskoczyc ze stopni po ktorych wciaz skacze. Permanentnie daze do bycia na dnie. Czuje, ze kiedys mi sie to uda. Nie! – juz nie zjezdzajac po wybraniu innego rodzaju pola. Ja chce po prostu zeskoczyc z tych po ktorych skacze wciaz. Zeskoczyc w czern i znalezc sie na dnie, by blakac sie tam samotnie jak najdalej od Waszych swiatow. Nie wierze juz w zadna pomocna dlon osoby ktora chcialby zjechac tam po mnie. Nie wierze! I nawet jesli sie pojawi odrzuce ja. A biale pola? Tak jak i biale jednorozce z bajek – byly tylko zludzeniem i ot bajdurzeniem durnego czlowieka. Zreszta i tak zbito mi nie tylko rozowe okulary ale i oczy, wiec i tak nie zobacze nawet zludzen posrod ciemnosci.
8 komentarzy
Skomentuj shila Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Czyli i ja mam przestać w to wierzyć …? Skoro Ty – autor tych słów – sam w nie nie wierzysz. A miałam cichą nadzieję, gdy pisałam swój komentarz do szachownicy, że istnieje lepsze jutro. Ale skoro wycofujesz się, ze swoich poprzednich słów muszę …………. zapomnieć o tym co czytałam? Tak?????? Może kiedyś mi odpowiesz ……..
Pozwole sobie na łamach tego bloga napisac tylko:
fear can stop you loving….love can stop your fear 🙂
http://rosse.blog.pl/archiwum/index.php?nid=1055625
gdzie konczy sie nadzieja…
Prawda dnia codziennego sa zludzenia…
Lepsze prawda..
niż złudzenia..
ale prawdą..
nie jest..
że jesteś nikim..
nie jest..
lepsze odrzucenie niz obojetnosc….
a moze to to samo?
…