Tak naprawde nie wiem, co moglbym napisac. Pisze te notke glownie dlatego, by ten blog nie zostal automatycznie skasowany. Takze powod napisania tej notki nie jest zbyt wysokich lotow.
Moje zycie plynie sobie z wolna do przodu. Brak w nim zarowno wiekszych wzlotow, jak i upadkow. Przyzwyczailem sie juz do takiego zastanego zycia, jakie teraz prowadze jednoczesnie nic nie sklania mnie, by w nim cos zmieniac. Ale wczesniej czy pozniej to wlasnie zycie zmusi mnie do zmian, ktorych nie jestem w stanie przewidziec. Ale dosc juz tych rozwazan. Na dzis zakoncze te notke. Zwyczajowo pozdrawiam czytajacych.
Niestety mój urlop dobiegł końca i już od poniedziałku jestem w pracy. Jednakże udało mi się odpocząć przez te 2 tygodnie i jestem pełna sił i zapału, by na nowo wziąć się za swoje obowiązki. Szkoda tylko, że niedługo to zajęcie się skończy. Cóż nic nie trwa wiecznie…
Pozdrawiam 🙂
Dziekuje za pozdrowienia i zycze udanego pobytu bo jak rozumiem jestes wciaz na urlopie:) Wzajemnie pozdrawiam:)
Witaj!
Los potrafi zaskakiwać… tak jak mnie się to zdarzyło… z tygodnia urlopu wyszły 2 🙂 Pozdrawiam Cię ze słonecznej „Kaliszfornii” 🙂