A wieczorem zacznie sie pewnie znow trwanie – zreszta nie tylko wieczorem. Ale wtedy najbardziej jest to wtedy dla mnie odczuwalne. Teraz juz nie moge gdy jest zle kliknac jeden przycisk i uslyszec glos jakiejs bliskiej Osoby. Sam sobie jestem winien, moze zreszta jak wszystkiego. Ostatnio ktos wlasnie tak napisal komentujac cos co napisalem. Bylo mi tak strasznie przykro mimo, ze Osoba ta dopisala, ze sama w to nie wierzy. Jednak slowa juz napisane nie wroca sie… I zatopiwszy sie w umysle trawia go. Sam sobie jestem winien. Tak – to prawda…. widocznie sam sobie jestem winien. Strachu, zatajenia, wszystkiego… I tego ze nie potrafie sie podniesc… juz teraz.
2 komentarze
Skomentuj julia Anuluj pisanie odpowiedzi
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
moze jeszcze nie teraz moze dopiero za chwile …
…potrafisz…